Jak w Sielskiej Osadzie odpoczywają… rodzice?

Wypoczynek rodziców już w projekcie

Pierwsze przygotowania do przyjęcia gości

Do przyjęcia pierwszych gości przygotowywaliśmy się ponad rok. Kupiliśmy agroturystykę z historią, by… wymyślić ją na nowo. Zaczęliśmy rysować, szkicować, spisywać i… nagrywać, bo nie pierwszy raz przekonaliśmy się, że najlepsze pomysły wpadają do głowy niespodziewanie. Wiedzieliśmy, że Sielska Osada latem ma być miejscem, w którym odpoczną rodziny. Także te duże – takie jak nasza, sześcioosobowa (o tym, jak przygotowaliśmy Osadę dla dużych rodzin, jeszcze opowiemy). To była myśl przewodnia. Jak ją zrealizowaliśmy?

Przede wszystkim uświadomiliśmy sobie coś, co powinno być oczywiste zawsze: rodzina to nie tylko dzieci, ale także rodzice, którzy zapewniają dach nad głową, pełną lodówkę, naukę i przyjemności. Ciężko pracują, starając się równoważyć czas i uwagę przykładaną do pracy z tym co naprawdę ważne: relacjami z dziećmi i między sobą. Jasne, dzieci często stawiamy na pierwszym miejscu, ale mamy prawo być zmęczeni i szukać odpoczynku.

Co zatem zrobić, by wspólnie wyjechać na wakacje i… odpocząć?

W Sielskiej Osadzie kluczem okazała się organizacja. Po pierwsze: organizacja przestrzeni. Myślenie o urlopowym komforcie rodziców zaczęliśmy od… tarasu. To nie przypadek, bo latem taras jest tym miejscem, w którym koncentruje się duża część życia gości i urlopowe przyjemności. Ot, choćby śniadanie (do którego jakości przywiązujemy dużą wagę – stąd lokalne produkty) i poranna kawa. Wiadomo, dzieci jedzą szybko, kiedy tylko w grę wchodzi zabawa. Znacie to? Pośpiech przy jedzeniu, by iść z dziećmi na plac zabaw, a kawa – może później? Nigdy więcej!

Po pierwsze: taras jest naprawdę duży, więc mieszczą się na nim wszyscy goście i nikt nikomu nie wchodzi w drogę. Po drugie: rozwiązaliśmy konflikt między dziecięcym pośpiechem do zabawy i potrzebą rodziców niespiesznego delektowania się smacznym jedzeniem i poranną kawą. Jak? Plac zabaw zbudowaliśmy na wprost tarasu – dosłownie kilka metrów od niego. Dzieci mogą bawić się do woli w czasie, kiedy rodzice spokojnie jedzą śniadanie, idą po dokładkę, a potem po naszą kraftową kawę, którą mogą spokojnie wypić, zerkając na pociechy. Dzieci się bawią, rodzice mają spokojne głowy. Wszyscy są zadowoleni i odpoczywają tak jak chcą.

Bezpieczeństwo dzieci, które zawsze przekłada się na spokojne głowy rodziców, to także jedna z tych rzeczy, którym mocno przyglądaliśmy się już na etapie projektowania Sielskiej Osady. Stąd między innymi teren ogrodzony w całości i monitorowany – dzieci bawiące się w najdalszym zakątku naszej agroturystyki, nie wyjdą poza jej teren i zawsze będą w zasięgu wzroku – cała Sielska Osada (mimo rozmiaru) jest doskonale widoczna (nawet fragment posesji porośnięty lasem).

W czasie deszczu… dzieci nie nudzą się ani trochę

Na pogodę nie mamy wpływu, ale kiedy pada, nie pozwalamy się nudzić. Na poddaszu mamy dużą salę zabaw z atrakcjami dla każdego: od maluszków, które dopiero poznają świat (tablice manipulacyjne, basen z kulkami, zabawki do treningu równowagi) po nastolatków (tenis stołowy, podwieszane fotele).

A jeżeli nie sala zabaw, to w jadalni mamy książki, planszówki, czasopisma, kredki i inne atrybuty ułatwiające spędzenie deszczowych chwil w grupie lub w pojedynkę.

Z naszego doświadczenia wynika jednak, że w czasie deszczu ogromną popularnością cieszy się nasz basen. Jest dostosowany do każdej pogody. Kiedy tylko zaczyna padać, nasuwamy przezroczyste zadaszenie i w ciągu minuty staje się przyjemnym miejscem w prawdziwie letnim klimacie (mamy palmy!) z widokiem na deszcz. A kiedy wychodzi słońce, dach rozsuwamy i wszyscy cieszymy się basenem odkrytym w samym środku gorącego lata.

Wszystko to sprawia, że rodzice mogą mieć spokojne głowy, gdy dzieci spędzają czas bezpiecznie – w towarzystwie rówieśników, samodzielnie lub wspólnie w gronie rodzinnym (lub kilku rodzin).

Wiemy, że dla nastolatków ważny jest dostęp do internetu. Choć sami nie jesteśmy entuzjastami spędzania czasu wolnego przed ekranem, to oczywiście mamy go bezpłatnie dla wszystkich gości, doprowadzony szybkim łączem światłowodowym.

To ludzie tworzą… wypoczynek

Ale organizacja przestrzeni to nie wszystko. My tworzymy warunki i staramy się robić to jak najlepiej, jednak nie byłoby wypoczynku rodzin bez… pozostałych rodzin. Na jednym „turnusie” jest ich najczęściej jedenaście, więc i dzieci z jedenastu rodzin. W różnym wieku, z różnymi zainteresowaniami, różnymi charakterami i osobowościami.

I wiecie co jest najlepsze i najważniejsze? One bawią się razem – każdy spotyka kogoś, z kim spędza czas. Bez szczególnych formalności – zupełnie inaczej niż my, dorośli – nawiązują znajomości, szybko przekształcają je w relacje i spędzają czas wspólnie. Mają do tego dużo przestrzeni, mają do tego warunki, mają akcesoria, zabawki, i miejsca.

A my – dorośli? Możemy brać z nich przykład i także poznawać innych dorosłych. Wiemy i widzimy to: czasem nie jest łatwo. Bo w życiu bywa tak, że kiedy pojawiają się dzieci i to one stają na pierwszym planie, zdarza nam się zapomnieć jak to jest zwyczajnie rozmawiać z innymi dorosłymi. Wakacje w Sielskiej Osadzie – kiedy dzieciaki bawią się beztrosko w towarzystwie rówieśników i zawsze są „na oku” – to dobry czas, by przypomnieć sobie jak to jest. To ważne dla dobrostanu każdego z nas. A właśnie po to, by przywrócić i zachować dobrostan, są sielskie wakacje. Jak to zrobić?

Kiedy dzieci są zajęte…

… rodzice mają czas na „dorosły” wypoczynek. Społecznie to trochę tabu, ale rodzicielska rzeczywistość wygląda tak, że czasem (a czasem często) brakuje nam kontaktu z innymi dorosłymi i „dorosłych” rozrywek. Ot, choćby takich jak… degustacja wina, a tę właśnie mamy w wakacyjnym programie na zamówienie. Możecie wspólnie z innymi wczasowiczami zamówić degustację lokalnych win, wysłuchać ich historii i informacji o pochodzeniu i odkrywać smaki pochodzące z naszej okolicy, z zaprzyjaźnionej winnicy.

Z kolei z warsztatami dla dzieci możemy zgrać aromatyczny seans w gorącej balii (także na zamówienie) albo po prostu wybierzcie się w tym czasie do fińskiej sauny. Doskonale odpręża w czasie, gdy dzieci są zaopiekowane i doskonale się bawią.

Mamy też gotową listę miejsc i atrakcji, które możecie odwiedzić w najbliższej okolicy. Indywidualnie lub w grupie – to także pomysł na „dorosłą” (ale także rodzinną) rekreację.

Natomiast w ramach „zajęć indywidualnych” proponujemy masaż relaksacyjny, terapeutyczny lub kobido. Czy pozwala odpocząć? Prawda jest taka, że czasem gości musimy… budzić po zakończonym zabiegu. Przekonajcie się sami.

Wszystko na miejscu, czyli… co robić i jak żyć (na wakacjach)?

Czasem po prostu wystarczy być. Nawet w milczeniu. Na tarasie lub w naszej strefie chillu: na hamakach, na leżakach, na trawie. Z kraftową kawą z ekspresu ciśnieniowego, z herbatą, z wodą, sokiem, jabłkiem lub ciastem – dostęp do nich macie bez ograniczeń przez cały dzień.

Czasem inaczej: w basenie, w jacuzzi, w saunie, w balii albo przy ognisku. Można też aktywnie: odbijając piłkę, jeżdżąc na rowerach, ćwicząc… Tak jak lubicie, tak jak macie ochotę.

W Sielskiej Osadzie doskonale rozumiemy potrzeby rodzin i staramy się dawać rozwiązania, które pozwolą odpocząć także rodzicom. Zobacz jak wyglądają wakacje w agroturystyce na Pojezierzu Drawskim i zapytaj o ofertę.

Zapisz się na listę a oddzwonimy



    Call Now Button