Kraina Wielu Jezior

To nie Mazury, ale jeziora zachwycają – liczbą i jakością. I jest co nad nimi robić

Pojezierze Drawskie wciąż czeka na odkrycie. Jeżeli liczysz, że znajdziesz tu „Dzikie Mazury”… nie przeliczysz się. Dużych jezior naliczymy tu kilkadziesiąt, a tych mniejszych – pewnie ponad setkę. Zaledwie 10 minut jazdy dzieli gości Sielskiej Osady od drugiego najgłębszego jeziora w Polsce.

 

Pojezierze Drawskie wraz z sąsiednim Pojezierzem Szczecineckim bywają nazywane „Dzikimi Mazurami”.Czy to trafne porównanie? Zbiornika wielkości Jeziora Śniardwy tu nie znajdziemy, ale liczba jezior robi wrażenie – także tych, na których można nie nudzić się, żeglując przez wiele dni.

W kategorii „żeglarstwo” króluje Jezioro Drawsko

Na początek miejscowe „naj”, czyli drugie najgłębsze jezioro w Polsce. Z lekcji geografii pamiętamy, że rekord głębokości należy do Jeziora Hańcza na Pojezierzu Wschodniosuwalskim. Jego najczęściej podawana głębokość maksymalna to 108,5 m, ale można spotkać różne wersje: od 105 do 113 metrów. Ale które z polskich jezior jest drugie? Tego na geografii najczęściej już nie usłyszycie. A szkoda, bo na drugim miejscu (82 metry) znajduje się właśnie Jezioro Drawsko, do którego z Sielskiej Osady dojedziecie w zaledwie 10 minut.

Drawsko od Hańczy odróżnia linia brzegowa – zdecydowanie bardziej urozmaicona (76 km długości), z licznymi zatokami, zatoczkami, półwyspami, wyspami oraz wsiami i osadami, do których możecie dopłynąć. Najbardziej znana i największa z wysp, to Bielawa – dziś opuszczona, ale można na niej znaleźć jeszcze budynki zajmowane wcale nie tak dawno przez jej mieszkańców. Bielawa to także „rekordzistka” – jest piątą pod względem powierzchni wyspą jeziorną w Polsce (80 hektarów).

Największą miejscowością nad Drawskiem jest Czaplinek. To tu wyczarterujecie jacht, ale także stąd możecie wyruszyć którymś z naszych kajaków. Sam Czaplinek to urokliwe miasteczko o turystycznym charakterze. Znajdziecie tu niską, zabytkową zabudowę, kameralny rynek, wąskie uliczki stromo schodzące do jeziora i piękną promenadę nad jego brzegiem, z licznymi pomostami i przystanią. Warto odwiedzić także Stare Drawsko z ruinami zamku joannitów, stojącego na wąskim przesmyku między Drawskiem i sąsiednim Żerdnem.

A jeżeli nie najgłębsze, to…

Najbliższe? Tu mamy wybór dla każdego. W zasięgu szybkiego spaceru mamy Jezioro Rakowo. Dzikie, doskonałe do wyciszenia w trakcie krótkiej pieszej wycieczki i… jako miejsce sesji ślubnych w stylu boho, sielskim lub słowiańskim.

Tylko trochę dalej mamy do plaży nad Jeziorem Komorze. To długi zbiornik (ponad 7 kilometrów mierzone w linii prostej) o dość urozmaiconej linii brzegowej. Jego niemal idealnie równoleżnikowe położenie sprawia, że plaża na wschodnim krańcu jest świetnym miejscem do cieszenia się zachodami słońca. To także doskonałe miejsce na typowe letnie aktywności: kąpiele w jeziorze i plażowanie. Woda jest niemal krystalicznie czysta (kilkadziesiąt metrów od brzegu nadal świetnie widać dno, roślinność i ryby), a trawiasto-piaszczysta plaża – świetnie utrzymana. To bardzo popularne wśród naszych gości miejsce do którego najprzyjemniej dotrzeć spacerem lub naszymi rowerami, korzystając z przyjemnej leśnej ścieżki.

A jeżeli planujecie wypłynąć nieco dalej od brzegu – mamy dla was kajaki i SUPy. To doskonałe opcje do korzystania z „naszych” pobliskich jezior. W promieniu kilometra mamy ich trzy, a w odległości dziesięciu minut jazdy – kilkanaście, z których największe to Drawsko, Komorze i Pile (to nad nim leży Borne Sulinowo).

O tym, że kajak lub SUP na „naszych” jeziorach to świetny pomysł na oderwanie się od codzienności, przekonują kolejny rok nasi goście. Bo nic tak nie pozwala odpocząć, jak odkrycie na środku jeziora, że jesteś tylko ty, błękitne niebo nad głową, las dookoła i przejrzysta woda, na której się unosisz. Naprawdę: cała reszta przestaje wtedy istnieć. Reszta to cisza zakłócana tylko przez szum wiatru i pluskanie wiosła w wodzie. W końcu to Pojezierze Drawskie – wciąż nieodkryte. Zostaniesz odkrywcą w czasie urlopu?

Dobra z jezior odkryjesz też… w kuchni

To nie pomyłka, bo wspomniane już ryby znajdziecie także na stole w czasie wakacyjnego pobytu w Sielskiej Osadzie. Sielawę, troć czy sieję, złowione przez rybaków w najbliższej okolicy, zjecie na miejscu: wędzone na śniadanie czy kolację, a smażone – na obiad (no, nie codziennie). Marynowane – zabierzecie do domu, bo na naszym regale z lokalnymi specjałami do kupienia, znajdziecie także i ryby. To część naszej obietnicy, którą od początku składamy gościom: nie oszczędzamy na jakościowym jedzeniu i w pierwszej kolejności korzystamy z produktów od lokalnych dostawców – tych małych, działających na rzemieślniczą skalę. Właśnie dlatego w czasie Sielskich Wakacji możesz zostać także odkrywcą smaków Pojezierza Drawskiego.

Zapisz się na listę a oddzwonimy



    Call Now Button